Niestety w dwa tygodnie po urodzeniu Dorotki dowiedzielismy się, że p. dr n. med. Piotr W. (lekarz prowadzący ciążę) pomylił się dużo bardziej, niż wszyscy przypuszczaliśmy. Nie zauważył bowiem nie tylko ZD, ale i całej masy wad w sercu Dorotki, które okazało się bardzo, ale to bardzo wadliwe. Po narodzinach badania robiliśmy czterokrotnie - już w Pucku - mimo kiepskiego sprzętu - zauważono nieprawidłowości, potem było coraz gorzej (całkowity kanał przedsionkowo-komorowy, szczelinowate ASD I, duży napływowy ubytek przegrody międzykomorowej, dwa ubytki przegrody międzyprzedsionkowej, wspólny pierścień zastawek przedsionkowo-komorowych, balotujący płatek górny, niedomykalność zastawek przedsionkowo-komorowych po lewej i po prawej stronie, niewydolność krążenia, no i nadciśnienie płucne). Mówiąc ludzkim językiem:-) - serce Dorotki było niemalże jednokomorowe, z całą masą dziur i przeciągiem, spowodowanym przez nadciścienie płucne. Dorcia cudem utrzymywała się przy życiu. Operacja była nie tylko konieczna, ale i pilna.
Dorotka była operowana w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, zespołowi chirurgów przewodniczył światowej klasy kardiochirurg i świetny człowiek doc. dr hab. Piotr Burczyński. Po siedmiogodzinnej operacji i strasznych strachach całej rodziny Dorcię naprawiono! Pozaszywano wszystkie te dziury, które były możliwe do zaszycia, z jednej zastawki zrobiono dwie. To nie był jeszcze koniec walki Dorci, która zwycięsko wyszła z tej potyczki po trzech tygodniach zmagań. Pozostał jednak przeciek międzykomorowy i szmer w sercu, który istnieje do dzisiaj.
Rokowania na przyszłość:
są dobre!
Dorcia najprawdopodobniej będzie musiała mieć wymieniane zastawki, ale nikt dzisiaj nie powie nam kiedy. Bywa, że wymienia się tak przerobione zastawki po trzech latach od zabiegu, a bywa, że po trzynastu. Specjaliści zapowiadają zabieg w wieku szkolnym. Jesteśmy jednak dobrej myśli! Poza tym Dorcia, jak mówią medycy, ma cechy dziecka kardiologicznego, czyli po naszemu:-) jest chudziutka, słabiutka i prawie przezroczysta. Nie przeszkadza Jej to jednak w rozrabianiu:-), bo jest pod bardzo dobrą opieką kardiolog p. dr Anny Kojro-Wojcieszonek oraz endokrynolog p. dr n. med. Magdaleny Żbikowskiej-Bojko (z Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy). Cioci Magdzie szczególnie dziękujemy! Jest z nami od początku, pomaga w sprawch sercowych, tarczycowych, kaszelkowych i wielu, wielu innych. Nie straszne jej mrozy i zamiecie. Jedzie do nas 50 km, żeby posłuchać jak Dorcia oddycha! Takich lekarzy ze świecą szukać. Szczęście, że nam się trafiła!
Jesteśmy też pod opieką Poradni Kardiologicznej Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Serduszko Dorotki dodatkowo spowalnia jej rozwój, dlatego tak ważna jest wszelaka stymulacja, o której dalej...
I to by było na tyle...
Zamówienia na inne teksty przyjmujemy całą dobę od poniedziałku do piątku:-) Realizacja zamówień - bezpłatna - na razie:-)))